17.07.2017

Często gdy odchowamy już trochę dzieci (a niekiedy wcześniej), zaczynamy zastanawiać się, gdzie zaczyna się nasze prawdziwe Ja, a gdzie jest tylko to co zostało w nas ukształtowane przez wychowanie i różnych napotkanych po drodze dorosłych czy też sytuacje, które nas spotkały. czytaj dalej

12.09.2017

W ostatnią sobotę, odbyły się w Zakątku Rozwoju, całodniowe warsztaty z Techniką Uwalniania. Dla mnie był to niezwykły czas, myślę że dla uczestników także. Spotkanie z tym co się w nas skrywa i oddziela nas od naszego prawdziwego Ja, od naszej wewnętrznej Mądrości. Co nas blokuje i więzi... Przemyślenia, niekiedy łzy i głęboki, oczyszczający śmiech... Proces uwalniania... Myślę o tych zajęciach i o tych pięknych wewnętrznie osobach, które na nie przyszły. I ogarnia mnie wzruszenie. Czuję, jak bardzo kocham to co robię :) Foto. Sylwia Mierzewska Photography czytaj dalej

03.10.2017

Podjęłam ważną decyzję, do której namawiało mnie kilka osób. Napiszę książkę o swoim życiu . O tym, jak wyzdrowiał mój młodszy syn, mimo że lekarze absolutnie nie widzieli możliwości wyzdrowienia bez interwencji chirurgicznej, jak odwołałam operację, bo była niepotrzebna i co odkryłam dzięki chorobie syna. czytaj dalej

13.10.2017

Wystartowałam - zaczęłam pisać książkę ! Poniżej fragment pierwszego rozdziału: czytaj dalej

07.11.2017

"Podczas szkolenia z ustawień hellingerowskih zobaczyłam, że na to co wydarzyło się w moim dzieciństwie, a o co miałam żal do mamy, miała wpływ śmierć mojej najstarszej siostry. Moja siostra zmarła trzeciego dnia po narodzinach. Mama poradziła sobie z tym, bardzo trudnym dla niej zdarzeniem jakim jest śmierć dziecka, tak jak umiała. Po prostu tłumiła emocje, które wówczas się w niej pojawiały. Pamiętam, jak w trudnych dla mnie sytuacjach mówiła: "Nie płacz, ja nie płakałam"... czytaj dalej

17.11.2017

Odwiedziłam, niewidzianych od kilku lat, starych znajomych. Drzwi otworzył mężczyzna - na jego widok, coś się we mnie, wewnętrznie poruszyło (...) W dotychczas wesołym człowieku, jakiego pamiętałam, zobaczyłam głęboko schowany smutek. Poruszający smutek. W trakcie spotkania (...) widoczne było to, co uczestnicy doświadczają podczas warsztatów, które prowadzę - jak złość przykrywa inne uczucie, często jest to właśnie smutek, żal, niekiedy lęk. A jeśli mamy w sobie stłumione, negatywne uczucia to jakby "potrzebujemy wroga", bo te uczucia napierają wewnątrz nas, jak powietrze w nadmuchanym baloniku. Uczucia są energią, jeśli mamy dużo stłumionych uczuć (a zazwyczaj mamy) to napierają, domagając się uwolnienia. Jeśli ich nie uwolnimy, to często przechodzą w objaw, między innymi w chorobę czy uzależnienia. czytaj dalej

1 2 3 4
Kontakt
Porozmawiajmy