Jak pomóc nastolatkowi w trudnym okresie dorastania ?

Mówimy  w psychologii, że ważne jest aby rodzic umiał pomieścić w sobie uczucia dziecka. Oznacza to, że gdy przychodzi do nas nastoletnie dziecko ( ale tak naprawdę nie tylko o nastoletnie dziecko chodzi) i mówi nam o swoich trudnych uczuciach ? żalu ( do kogoś, czy do nas o coś ), złości ( że coś mu zabraniamy, coś mu nie wyszło itd.) czy też dzieli się  z nami swoim smutkiem, to my po prostu mamy go wysłuchać.  Nie dajemy rad, nie bagatelizujemy problemu ( bo niezależnie od tego jak my to widzimy, dla niego to jest problem ), nie oceniamy tego co mówi, nie złościmy się na dziecko, bo znowu nam zawraca głowę, tylko słuchamy. Możemy też nazwać uczucia dziecka mówiąc : ?słyszę/ czuję/widzę że ci ciężko, że przeżywasz jakieś trudne uczucia? lub powiedzieć ?jestem w tym z tobą? i ?. oddychamy. Wtedy często, po krótszej lub dłuższej chwili,  pojawia się jakieś rozwiązanie, jakaś myśl w nas lub nastolatek sam do niej dochodzi.

Jednak prawda jest taka, że aby pomieścić uczucia dziecka, musimy umieć radzić sobie ze swoimi uczuciami ? potrafić rozeznać sie w tym co czujemy, umieć nazwać uczucia które są w nas, ale przede wszystkim musimy dać sobie prawo do ich przeżywania. Więc jeśli  nie dajemy sobie prawa do przeżywania złości, bo np. mówiono nam w dzieciństwie że nieładnie się złościć, to wtedy trudno będzie nam przyjąć i pomieścić w sobie przejawy złości u dziecka. A przecież złość to naturalne uczucie człowieka, szczególnie w okresie nastoletnim bo dzięki przeżywanemu ?buntowi nastolatka? dziecko może się oddzielić od rodziców, tak by stać się niezależną osobą w przyszłości.

Tak więc pomóc nastolatkowi, to także przyglądać się swoim uczuciom i uczyć się efektywnej komunikacji z dzieckiem ,  ale przede wszystkim akceptować dziecko takim ono jest (co nie jest jednoznaczne z tym, że zgadzamy się na wszystko co ono zrobi ). 

Nastolatki skarżą się, że rodzice ich nie doceniają, że nie są z nich zadowoleni. Często dzieje się tak, że chcemy aby nasze dzieci miały określone predyspozycje, zainteresowania i pasje, aby realizowały taki plan w życiu, jakiego nam nie było dane zrealizować. Nie możemy się pogodzić się z tym, że nasze dzieci są inne niż my, co innego lubią, chcą wybrać w przyszłości inny zawód niż ten, który my byśmy dla nich wybrali. Bo przecież każdy rodzi się wyjątkowy, jedyny i niepowtarzalny i taki chce być doceniony. Tylko wtedy może rozkwitnąć oraz w pełni pokazać swoje talenty i możliwości. 

Doceniajmy więc swoje dzieci ! Umówmy się sami ze sobą, że codziennie powiemy naszemu dziecku, co nam się w nim podoba np. wieczorem przed snem wejdźmy do jego pokoju na chwilę i powiedzmy, że doceniamy co dzisiaj zrobił chociażby miało to być to, że bez przypominania wyniósł śmieci przecież każdy lubi być doceniany!

 Każdy też chce być wysłuchany, gdy przychodzi do bliskiej osoby z jakimś problemem czy rozterką. Czasami samo mówienie sprawia, że nabieramy do tego dystansu, pojawia się jakieś rozwiązanie, a przede wszystkim rozładowaniu ulegają trudne uczucia, które są w nas w tym momencie. Kumulowanie nie wyrażonych uczuć jest źródłem agresji wobec innych, samoagresji i wielu chorób psychosomatycznych, gdyż uczucia domagają się wyrażenia, rozładowania.

Pamiętajmy ! Codzienne rozmowy z naszym dzieckiem zbliżają nas wzajemnie do siebie, a stara zasada mówi, że działa tu zasada walizki- co do niej włożysz, to z niej wyjmiesz . 

tagi: pomoc nastolatkowi uczucia problemy komunikacja
23 październik 2014 0
Kontakt
Porozmawiajmy